Rozkładówki służą często również do publikowania plansz, rysunków technicznych, plakatów itp., które zainteresowany czytelnik może łatwo wypiąć z wkładu stron.

Funkcjonalne zalety rozkładówki mogą być wykorzystane również w innych sprzyjających temu zastosowaniu parach drukarskich, jak tylne strony rozkładówki, kolejne arkusze stron leżących bezpośrednio pod rozkładówką, oraz strony okładki – czwarta z pierwszą.

W dziennikarstwie rozkładówka nie musi oznaczać najbardziej wewnętrznej pary drukarskiej gazety. Materiał dziennikarski może okazać się obszerny lub nośny na tyle, że warto oddać mu dwie kolumny, ale szkoda nań rozkładówki. Wtedy można umieścić go na tzw. sztucznej rozkładówce, czyli po prostu dwóch sąsiednich stronach gazety. Konsekwencje tego są znaczne. Niewymagający czytelnik nie widzi różnicy między rozkładówką a sztuczną rozkładówką – widzi obszerny, nośny materiał. Tylko wtedy, gdy rozkładówka nie ma charakteru użytkowego, czyli nie warto jej wypinać z wydania. Jednocześnie waga materiału wzrasta. Innymi słowy: sztuczna rozkładówka to trochę mniej niż rozkładówka, ale trochę więcej niż czołówka i dużo więcej niż czołówka podbita podwałem lub reklamą. Sztuczne rozkładówki najczęściej pojawiają się w brukowych tabloidach.

Kategoria:Budowa książki