Dzwon Niedzielny 1933 nr 17..
Razem z rówieśnikami udawał się na roboty sezonowe do Prus, do morawskiej Ostrawy, gdzie zatrudniał się w hutach, oraz do Budapesztu, gdzie pracował w cegielni lub w winnicach. Przypadkowo zetknął się z manifestacją uliczną, podczas której tłum przycisnął go do żelaznej bramy cegielni. Zza bramy czyjaś ręka przyłożyła mu do skroni zimną lufę rewolweru. Uświadomił wtedy sobie, że to mogą być ostatnie chwile życia. Brama jednak runęła nagle do wewnątrz pod naporem tłumu i kula z rewolweru uśmierciła inną osobę. Upadł na ziemię i mało brakowało, a tłum robotników stratowałby go na śmierć.
Zgodnie z obowiązującym w Galicji ustawodawstwem austriackim musiał odbyć trzyletnią służbę w wojsku. Jako rekrut przeszedł okres „tyranii”, czyli znęcania się bezpośrednich przełożonych nad żołnierzem. W trzecim roku służby awansował na kaprala (Zügsfuhrera).