Przed igrzyskami W październiku 1956, reprezentanci Węgier przebywali na obozie treningowym nieopodal Budapesztu. Wiedzieli, że w stolicy trwają studenckie zamieszki, słyszeli strzały dochodzące z Budapesztu. Po tygodniu okazało się, że protesty nadal trwają. W ostatnich dniach października Ervin Zádor, jeden z kadrowiczów, wymknął się potajemnie z obozu i udał się do stolicy, by spotkać się ze swoją matką. Po powrocie zdał relacje z wydarzeń, jakie zaobserwował w mieście.
1 listopada, gdy żołnierze Armii Czerwonej przekraczali granicę węgierską, kadrowicze węgierscy, pod eskortą radzieckich żołnierzy, zostali wyprawieni do Czechosłowacji, w której – odcięci od informacji z kraju – czekali na odlot do Melbourne. 3 i 4 listopada, czyli w dniach głównego ataku armii radzieckiej, Węgrzy wylecieli z Pragi do Australii. O skali wydarzeń na Węgrzech, reprezentanci dowiedzieli się dopiero po przyjeździe do Australii. Jeden z węgierskich waterpolistów, który znał dobrze język angielski, zakupił w Darwin anglojęzyczną gazetę, w której opisano niepowodzenie powstania węgierskiego.