Matki Bożej Podkamieńskiej, Latyczowskiej, Berdyczowskiej, Agłońskiej a także, choć ze zmianami MB Trybunalskiej i in.
Tomasz z Akwinu (1225–1274) wyjaśniając Boże macierzyństwo Marii, odwoływał się do pojęcia unii osobowej wypracowanego w trakcie dyskusji z nestorianizmem. Stwierdził, że matką jakiegokolwiek człowieka nazywa się ta kobieta, z której wziął on ciało. A ponieważ z Marii zostało wzięte ( assumitur) ciało, które jest ciałem Boga, jest ona słusznie nazywana Matką Bożą. Nie wszystko, co składa się na osobę Chrystusa, zostało wzięte z niej, lecz jedynie ciało. Dusza została dana przez Boga, a natura boska jest naturą Logosu – Syna odwiecznie rodzonego przez Ojca.
Protestantyzm
Marcin Luter, a za nim dogmatyka luterańska, bez zastrzeżeń przyjęły tytuł Theotokos jako wyrażenie prawdy chrystologicznej. Tytuł ten uznawał również Huldrych Zwingli, można natomiast zauważyć dystans wobec niego u Jana Kalwina. Ostatecznie jednak również dogmatyka reformowana okresu protestanckiej ortodoksji poszła śladami Zwingliego i uznała tytuł Theotokos. W XX wieku zwolennikiem tytułu był m.in. Karl Barth. Jak oceniał Stanisław Celestyn Napiórkowski, według stanu na rok 1969 większość teologów protestanckich uznawała tytuł Theotokos.