Postanowiła więc wywieźć zaprzęgiem konnym („dwukołówką”) sześcioro Żydów do kryjówki w lesie w okolicach miejscowości Janówka (od 1946 Podhorodne), tym samym ratując od śmierci następujące osoby: braci Hersza i Hermanna Morrisów z żonami Polą i Miriam, Abrahama Klingera i Dawida Rosena.
Gdy major Rügemer przeprowadził się do własnej willi w Tarnopolu, Irena Gut została jego osobistą służącą. Postanowiła ukryć w piwnicy willi Żydów z tarnopolskiego getta, którzy wcześniej pracowali w pralni: Idę i Leizera Hallerów, Klarę i Tomasza Bauerów, Mojżesza Steinera i Fankę Silberman. Ponadto ukryli się tam także: Henryk Weinbaum, Józef Weiss, Marian Wilner i Aleks Rosen. Łącznie 10 osób. Ukrywający się Żydzi opracowali specjalny system ostrzegawczy na wypadek nagłej kontroli. System opierał się na sygnałach świetlnych i specjalnym przycisku w podłodze. Gdy major wychodził do pracy, dla mieszkańców piwnicy rozpoczynał się dzień. Mogli wziąć prysznic, zaparzyć kawę, a nawet posłuchać wiadomości w radiu.