Modernizacja a westernizacja Kluczowa teza Huntingtona głosiła, że modernizacja nie musi oznaczać westernizacji. Elity niezachodnich cywilizacji reagowały na kontakt z Zachodem na trzy sposoby: odrzucenie zarówno modernizacji, jak i wartości zachodnich (np. Japonia w okresie sakoku lub Chiny przed wojnami opiumowymi); przyjęcie obu (Toynbee nazywał to herodianizmem, przykład: kemaliści w Turcji, reformy Piotra Wielkiego w Rosji); albo reformizm, czyli przyjęcie modernizacji technicznej przy zachowaniu rodzimej kultury (hasła Ti yong w Chinach, Wakon, Yosei w Japonii).

Huntington twierdził, że modernizacja wręcz umacnia kultury niezachodnie i osłabia względną pozycję Zachodu: „świat staje się zasadniczo bardziej nowoczesny i mniej zachodni"Samuel P. Huntington, Zderzenie cywilizacji, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2007, s. 115..

Malejąca rola Zachodu Na poparcie tej tezy Huntington przytaczał dane statystyczne: odsetek ludności świata pod polityczną kontrolą Zachodu spadł z 44,3% w 1900 do 13,1% w 1995 roku; udział w światowej produkcji wyrobów gotowych z 84,2% (1928) do 57,8% (1980);