Służba w UNAMIR podczas ludobójstwa w 1994 roku Jego następna delegacja to misja pokojowa w Rwandzie UNAMIR, polski kontyngent był niedoposażony i zaniedbany przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Politycy określili udział żołnierzy SZ RP w tym afrykańskim państwie jako „klasyczny” - bez zagrożeń, Linda Melvern, „The Independent”, 7 października 2005.. W tej misji, która trwała od października 1993 r. do marca 1996 r. wzięło udział jedynie pięciu polskich oficerów i chorążych, przerzuconych głównie z zakończonej we wrześniu 1993 r. misji w Kambodży (UNTAC) (również niewystarczająco przygotowanej), którzy przybyli do Kigali w listopadzie i grudniu 1993 roku. Ich zadaniem było przygotowanie planów organizacji i wsparcia logistycznego UNAMIR.
Niemal natychmiast mjr Steć zauważył, jak inni żołnierze UNAMIR określają tę misję jako „Mission Impossible”, mając na uwadze zauważalny rasizm czarnych, oddziały milicji Hutu i łamanie praw człowieka: „Rwanda była beczką prochu, ludobójstwo wisiało w powietrzu”, a społeczność międzynarodowa grała na zwłokę, oczekując na jakieś ostateczne rozwiązanie problemu Rwandy, The Rwanda Forum, Imperial War Museum London, 27 marca 2004..