Pierwsza informacja o tym sposobie walki w średniowiecznej Europie pochodzi od czeskiego kronikarza Kosmasa. Opisał on zasadzkę, w którą wpadło poselstwo księcia Sobiesława, jadące z Niemiec do Bolesława III Krzywoustego. W 1124 roku, 1 czerwca lub krótko wcześniej, w pogranicznej puszczy posłowie zostali zaatakowani przez rozbójników. Był wśród nich ksiądz, według kronikarza uzbrojony w łuk i kołczan. Gdy zaczęła się walka, wysłano go do Polski po pomoc. Ruszył konno tak szybko, że tylko jeden ze zbójów rzucił się za nim w pogoń i zaczął go doganiać. Wówczas ksiądz, jak pisze Kosmas, misit retro sagittam – wystrzelił strzałę do tyłu, zabijając konia prześladowcy. Istotne jest, że kronikarz napisał to dosłownie. Ksiądz szybko dojechał do Głogowa i sprowadził pomoc, która dotarła na miejsce zasadzki po walce i zebrała rannych oraz zabitych Czechów. Orientacja księdza w terenie może świadczyć, że był Polakiem, poza tym wówczas w tutejszym regionie konne łucznictwo istniało tylko w Polsce i na Węgrzech. Kosmas opisał dokładnie cały przebieg walki krótko po niej.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Partyjski strzał · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.