Przed zawinięciem w swym ostatnim rejsie do Texas City, zatrzymał się w jednym z portów belgijskich, gdzie wziął ładunek orzechów i sznurka oraz pewną ilość amunicji małokalibrowej.

Inny statek znajdujący się wówczas w porcie, s/s „High Flyer”, stał przy innym nabrzeżu w odległości około 200 m od „Grandcampa”. „High Flyer” miał pod pokładem dalsze 961 ton saletry amonowej oraz 1800 ton siarki. Saletra amonowa w ładowniach obu statków i w pobliskim magazynie portowym była przeznaczona – jako nawóz – dla europejskich rolników. „Grandcamp” przypłynął do Texas City z Houston, gdzie władze portowe nie zezwoliły na załadunek – uznanego za niebezpieczny – azotanu amonu.

Przebieg zdarzeń thumb|left|Parking odległy o około 400 m od miejsca wybuchu 32,5% azotanu amonu, używanego do produkcji nawozów sztucznych i materiałów wybuchowych, wytwarzano w tych czasach w stanach Nebraska i Iowa, w zakładach Monsanto i . W początku kwietnia 1947 roku partia tego towaru została wysłana koleją do Houston, a następnie do Texas City, by tam umieścić ją pod pokładem „Grandcampa”.