Depozycja osadu nie zachodzi, dopóki siła grawitacji działająca na cząstkę ma mniejszą wartość od wypadkowej siły ruchów cieczy skierowanej w górę; czasem mówi się po prostu, że materiał w zawiesinie jest w stanie nieważkości. Istnieje więc graniczny rozmiar cząstki, która może zostać porwana przez prąd zawiesinowy; przy typowych parametrach naturalnych prądów zawiesinowych transportowane są jeszcze drobne piaski (średnica ziarna do ok. 0,2 mm), jednak grubszy materiał pozostaje na dnie. Im większe nachylenie stoku, tym większa zdolność unoszenia. Prąd zawiesinowy, który przerwał serię kabli podmorskich w Nowej Fundlandii w 1929 roku, unosił ziarna osiągające średnicę 2 centymetrówK.T. Pickering i in.: op.cit., s. 19.
W środowisku podmorskim obok prądów zawiesinowych osady transportowane są w kierunku basenu oceanicznego również na inne sposoby, np. przez spływy rumoszowe i osuwiska. Są to zjawiska masowe, w przypadku których siłą podtrzymującą przepływ nie jest turbulencja, lecz zjawiska takie, jak tarcie o siebie cząstek, zderzenia odbijających się od siebie ziaren czy ciśnienie wody porowej.