thumb|250px|left|Tłumy przed Zgromadzeniem Narodowym, z transparentami domagającymi się dymisji premiera Saida Musy 20 stycznia przedsiębiorcy i związki zawodowe w całym kraju ogłosiły dwudniowy strajk. Jako że pracownicy nie przyszli do pracy, wodociągi w dużej części Belize zostały wyłączone. 21 stycznia demonstranci rozproszeni byli po całej stolicy. Niektórzy podpalali budynki rządowe i blokowali drogi. Gdy do budynków wchodzili ministrowie, demonstranci rzucali w nich kamieniami i butelkami, co spowodowało interwencję policji. Według doniesień, na niektórych budynkach rządowych zainstalowano kamery, zaś wokół nich wzniesiono barykady. Pod budynkiem Zgromadzenia Narodowego odbyły się masowe protesty, które skończyły się walką między policją a demonstrantami, Rzucali oni kamieniami w policjantów, którzy w odpowiedzi strzelali gumowymi kulami i gazem. Kilku z demonstrantów aresztowano. Zezwolenie na demonstracje skończyło się o godzinie 15, jednak przedłużyły się one jeszcze o godzinę. Po tej godzinie tłumy zostały rozproszone przez policję przy użyciu gazu łzawiącego i gumowych kul. Część działaczy związkowych odciągnięto siłą.

Są to trzecie w historii zamieszki o takiej skali w Belize. Pierwszy raz zdarzył się w latach 50., zaś drugi w latach 80., gdy zaproponowano oddanie części kraju Gwatemali.

Przypisy

Kategoria:2005 w Ameryce Północnej Belize Kategoria:Belize w XXI wieku