Dzięki tym studiom ojciec zgodził się, aby Jarman kształcił się dalej w Slade School of Fine Art (1963–1967).

Początek działalności w Londynie Po ukończeniu studiów Derek opracował scenografię do kilku oper i baletów (Don Giovvani, Jazz Calendar), w tym dla English National Opera i dla The Royal Ballet, co jednak nie dawało mu wystarczającej satysfakcji artystycznej. Chciał wrócić do malarstwa, które było jego prawdziwą pasją. Odnosił na tym polu pewne sukcesy, a jego prace, m.in. pejzaże, były kilkukrotnie wystawiane. W maju 1961 r. obraz Jarmana We Are Waiting and Waiting (Czekamy i czekamy) wygrał w kategorii najlepszego obrazu amatorskiego wystawę „Daily Express”.

Jako źródło pierwszych fascynacji filmem Jarman podawał w biografii film La Dolce Vita Federico Felliniego, który obejrzał mając 18 lat. Podczas studiów w Slade poznał niezależne, undergroundowe kino, a duże wrażenie zrobiły na nim wtedy takie filmy, jak Scorpio Rising Kennetha Angera i nieco później filmy Andy’ego Warhola. Z filmem na gruncie zawodowym po raz pierwszy spotkał się na planie Diabłów Kena Russella, gdzie zajmował się scenografią. W 1970 r. przypadek zetknął go z tym reżyserem: w pociągu z Paryża poznał przyjaciółkę Russela, która poznała ze sobą obydwu artystów.