steli sępów czy steli Ur-Nammu), dla których charakterystyczny był podział kompozycji na poziome pasy z przedstawieniami, na tym zabytku po raz pierwszy pojawia się jedna, wielka scena zajmująca całą jego przednią stronę.

Scena na steli przedstawia akadyjską armię wspinającą się po stromych, zalesionych zboczach gór Zagros. Zwycięska armia pokonuje wszelki opór - pokonani wrogowie bądź proszą o litość, bądź leżą martwi pod stopami żołnierzy akadyjskich. Armię do ataku prowadzi sam król Naram-Sin, ku któremu skierowane są oczy wszystkich żołnierzy i pokonanych wrogów. Postać triumfującego władcy jest znacznie większa od innych. Jego głowę zdobi tiara z rogami - nakrycie głowy tradycyjnie zarezerwowane w ikonografii mezopotamskiej wyłącznie dla bogów. W rękach trzyma on łuk i strzałę. Dodatkowo uzbrojony jest w topór i sztylet. Tors króla jest odsłonięty. Ubrany jest jedynie w krótką spódniczkę sięgającą do kolan. Na nogach ma sandały. Pod nogami króla leżą zabici wrogowie. Inny przeciwnik, klęczący przed władcą, próbuje wyrwać strzałę, która przebiła jego gardło. Być może jest to sam Satuni, król Lulubejów. Pozostali, wciąż żyjący wrogowie, podnoszą ręce prosząc Naram-Sina o litość.