Cały ten społeczny konstrukt, ustanawiający płeć kulturową (gender, rodzaj) jest następnie nieustannie wprowadzany do świadomości dziecka, które go internalizuje (uwewnętrznia) i reprodukuje (powtarza), przez co płeć kulturowa wydaje się być tworem biologicznym, wynikającym z natury, a nie uwarunkowań społecznych i kulturowych. Zdaniem Butler i innych przedstawicieli teorii queer, człowiek nie rodzi się „kobietą” i „mężczyzną” w sensie płci kulturowej, ale jest na tę płeć w sposób performatywny „mianowany”.
Butler charakteryzuje płeć kulturową jako efekt powtarzających się aktów performatywnych, polegających na przypisywaniu zarówno innym osobom, jak i sobie samemu pewnych stałych predyspozycji związanych z płcią (role, stereotypy płciowe itp.), wyrażających się w zdaniach „On jest mężczyzną a więc...”, „Jestem kobietą, zatem...”. Społeczeństwo nieustannie mianuje jednostki na „kulturowe kobiety” i „kulturowych mężczyzn”, jednocześnie uzyskując efekt statycznych, znaturalizowanych ról płciowych (znaturalizowanych, tzn. takich, które zdają się być naturalne, biologiczne, wrodzone, nienaruszalne, domyślne, normalne itd). Nieustanne powtarzanie aktów performatywnych tworzy tożsamości i role płciowe, maskując ich dynamiczność i kulturowo-społeczne pochodzenie.