Niedługo później, mimo próśb o litość, do tłumu otworzono ogień z trzech karabinów maszynowych. Część ofiar została zastrzelona i pogrzebana w miejscu egzekucji. Część utonęła po tym, gdy Niemcy zepchnęli je z wału do rzeki. Ogniem karabinów i broni maszynowej zabijano jeńców, którzy usiłowali uciec, przepływając na drugi brzeg Wisły.

Ofiary i sprawcy

Z ustaleń polskich historyków i śledczych wynika, że z rąk niemieckich żołnierzy zginęło tego dnia ponad 300 osób. W gronie ofiar znalazło się około 150 jeńców wojennych – rannych i zdrowych, żołnierzy z rozbitych nad Bzurą oddziałów armii „Poznań” i „Pomorze”. Wśród około 150 ofiar cywilnych znalazło się natomiast 84 mieszkańców ówczesnej gminy Tułowice, a także uchodźcy wojenni pochodzący z różnych regionów Polski. Zamordowanymi cywilami byli przede wszystkim mężczyźni w wieku od 15 do 75 lat. Niemniej wśród ofiar masakry znalazło się co najmniej kilkoro małych dzieci.

Liczba ponad 300 ofiar została wskazana pierwotnie przez Szymona Datnera w pracy Zbrodnie Wehrmachtu na jeńcach wojennych w II wojnie światowej.