Stolicę przeniesiono z Damaszku do Bagdadu, a kalifat zaczął powoli się rozpadać na małe państwa. Arabowie nie byli już groźną potęgą.

Cesarz fortyfikacjami zabezpieczył sobie granicę z Bułgarią. Uważał ją za przyszłego wroga Bizancjum i nie mylił się. Konstantyn koncentrował swoją uwagę na Bułgarach i Arabach, lecz nie na Longobardach. W 751 roku zdobyli oni ostatecznie Rawennę. Papież Stefan II wiedział, że nie może liczyć na pomoc cesarza. Spotkał się więc 6 stycznia 754 roku w Ponthion w Galii z królem Franków Pepinem Krótkim. Prosił tam o pomoc przed Longobardami zagrażającymi Rzymowi. Pepin podbił Longobardów w 756 roku, a dawne ziemie bizantyńskiego egzarchatu Rawenny przekazał papieżowi. W ten sposób powstało państwo kościelne, a cesarstwo straciło północną Italię. Konstantyn był o wiele bardziej zajęty wojnami przeciwko Arabom. W roku 752 odniósł zwycięstwo w wyprawie przeciwko nim.