Kiedy rozmowy spełzły na niczym, Dandolo miał wykrzyknąć: „Plugawy łotrze, wyciągnęliśmy cię z błota i tam skończysz”.
Upadek Sytuacja coraz bardziej wymykała się z Aleksemu IV z rąk. W odpowiedzi na gwałtowne wystąpienia łacinników grecy 1 stycznia w nocy zepchnęli 17 wypełnionych pakułami i podpalonych galer na okręty krzyżowców. W porę dostrzeżone niebezpieczeństwo pozwoliło krzyżowcom ocalić flotę. W razie powodzenia akcji greckiej znaleźliby się całkowicie na łasce Bizantyńczyków. Bez floty niepodobieństwem było zarówno atakowanie miasta, jak i opuszczenie jego okolic.
Prawdopodobnie chcąc zastraszyć Aleksego IV i skłonić go do zrzeczenia się władzy Aleksy Murzuflos zorganizował w styczniu rozruchy, których jedynym konkretnym efektem było zniszczenie wielkiego posągu Ateny dłuta Fidiasza, który stał na forum zwrócony na zachód. Pijany tłum uznał, że bogini gestem ręki przywołuje najeźdźców i rozbił posąg na drobne kawałki. Robert de Clari podaje, że na cokole posągu widniał napis: „Z zachodu przybędą ci, którzy zdobędą Konstantynopol”.