Powieść powstawała w latach 50., mniej więcej w tym samym czasie co pierwsze opowiadania, które weszły później w skład Dzienników gwiazdowych, jednak z bliżej nieznanych powodów autor przerwał nad nią pracę, a swój niedokończony utwór sam określał mianem „sknoconego kryminału”. Maszynopis powieści zachował się jedynie dzięki zbiegowi okoliczności. Lem miał zwyczaj palenia wszystkich własnych tekstów, których jakość go nie zadowalała. Z maszynopisem Sknoconego kryminału postąpił inaczej, gdyż postanowił go wykorzystać jako kamuflaż do ukrycia napisanej przez siebie sztuki poświęconej Stalinowi. Dostanie się dramatu, zatytułowanego Korzenie. Drrama wieloaktowe, w niepowołane ręce, mogło być dla pisarza niebezpieczne z przyczyn politycznych. Lem umieścił maszynopis dramatu w schowku urządzonym w tekturowej teczce, do której dla niepoznaki włożył również niedokończony kryminał. W późniejszych latach zapomniał o sposobie ukrycia sztuki i usiłował ją odnaleźć – bez powodzenia. Obydwa teksty zostały odkryte dopiero po śmierci autora, podczas przeglądania jego archiwum.

Przypisy

Bibliografia

Kategoria:Powieści Stanisława Lema Kategoria:Polskie powieści kryminalne i sensacyjne Kategoria:Powieści z 2009