Zdaniem niemieckich ekspertów, sposób pochówku w Kuropatach nie przypomina hitlerowskiego. Naziści zwykle kopali wielkie mogiły o długości do 50–60 m, przy czym ofiarom zabierali odzież, rzeczy osobiste i zrywali złote koronki.
W połowie lat 90. prokurator generalny Białorusi Aleh Bażełka ogłosił wyniki nowego śledztwa: w Kuropatach zginęło nie więcej niż 7 tysięcy osób.
W 1998 podjęto decyzję o rozpoczęciu nowego, czwartego śledztwa, którego celem była weryfikacja wniosków poprzednich komisji. Przydzielono je starszemu pomocnikowi prokuratora wojskowego Białorusi, Wiktorowi Somawowi. Badania zakończyły się w 1999 i potwierdziły, że masowe rozstrzeliwania dokonywane były przez organy NKWD od drugiej połowy lat 30. do początku wojny niemiecko-radzieckiej (1941). Wersja o winie nazistów po raz kolejny nie została potwierdzona. Podczas śledztwa odkryto największą do tej pory kuropacką mogiłę, w której znajdowały się szczątki ponad 300 osób. Po raz pierwszy znaleziono też dowody rzeczowe z konkretnymi datami i nazwiskami, świadczące o tym, że rozstrzeliwania odbyły się przed wybuchem wojny.