W obawie o swoje życie wyjechał z Peniscoli i powrócił do hrabstwa Armagnac. Hrabia Jan IV uznał Klemensa VIII, ale udzielił schronienia Carrierowi i jego zwolennikom.

12 listopada 1425 Carrier, oświadczając wobec kilku świadków i notariusza, że jest jedynym prawowitym kardynałem mianowanym przez papieża Benedykta XIII, desygnował na papieża zakrystiana z Rodez Bernarda Garniera, który przybrał imię Benedykt XIV. W obawie przed represjami Carrier i jego zwolennicy utrzymywali ten fakt w tajemnicy. Dopiero 29 stycznia 1429 poinformował o nim swojego protektora, hrabiego Jana IV. Poddany jednak bardzo silnym naciskom ze strony Rzymu hrabia, mimo abdykacji Klemensa VIII w lipcu 1429, nie uznał Benedykta XIV i na początku 1430 podporządkował się papieżowi Marcinowi V. Prawdopodobnie to samo, przynajmniej oficjalnie, uczynił Bernard Garnier, gdyż od 1437 ponownie poświadczony jest jako zakrystian w Rodez, a w procesie przed parlamentem tuluskim w 1450 zaprzeczał, jakoby kiedykolwiek miał związki z nieżyjącym już wówczas kardynałem Carrierem.

Jean Carrier wraz z garstką zwolenników odmówił uznania Marcina V, a potem jego następcy Eugeniusza IV i przez kilka lat ukrywał się w górach.