Ta różnorodność poglądów na demonologię wodną znalazła także swoje odbicie w ówczesnym folklorze ludowym (zwłaszcza z regionów Małopolski i Śląska). W niektórych opowieściach ludowych topielcy szukają kontaktów z ludźmi, zawierają z nimi przyjaźnie i niekiedy przestrzegają ich przed różnego rodzaju niebezpieczeństwami (dotyczy to zwłaszcza śląskich utopców)”Pełka L., Polska demonologia ludowa, Warszawa 1987, s. 83-84.

Na Śląsku, gdzie wiara w utopce była rozpowszechniona, zostały one całkowicie utożsamione z wodnikami, są to jednak dwa różne demony. Według wierzeń śląskich utopiec nie tylko topił ludzi, ale w zależności od kaprysu mógł też im pomagać, doradzać, a nawet się zaprzyjaźnić.

„(...) spośród różnego rodzaju istot demonicznych wywodzących się z dawnych wierzeń przedchrześcijańskich, najsilniej zachowały się relikty wspomnień o istotach demonicznych zwanych topielcami, topcami lub też niekiedy diabłami wodnymi. Istoty demoniczne tego typu znane były na całym niemal terenie Słowiańszczyzny. (...) Wieloznaczna nazwa topielca może sugerować, że za tego rodzaju istoty demoniczne uważane były duchy ludzi, którzy ponieśli śmierć przez utonięcie, prawdopodobnie jednak w dawnych czasach rozróżniano dwie kategorie istot demonicznych zamieszkujących odmęty wodne, a więc tzw.