Etiopczycy pokonali najpierw kolumnę generała Albertone, który zaatakował jako pierwszy, a następnie po burzliwej walce sam dostał się do niewoli. Jego żołnierze zostali rozproszeni, co spowodowało wybuch paniki i zamieszanie w następnych kolumnach. Ścigając resztki z pierwszej kolumny, wojska etiopskie uderzyły na kolumnę generała Arimondi, którą wkrótce otoczyły. Kontratak wojsk rezerwowych gen. Elany wobec ogromnej przewagi Etiopczyków szybko się załamał. Najdłużej, bo przez 11 godzin, opierało się wojskom etiopskim ugrupowanie gen. Dabormidy. Włosi walczyli do wyczerpania się amunicji, a następnie zaczęli wycofywać się, zachowując początkowo dyscyplinę i szyk bojowy. Świadomość porażki pozostałych kolumn i utraty zabitych lub wziętych do niewoli dowódców oraz nieustanne ataki pościgowych oddziałów etiopskich spowodowały jednak przekształcenie się odwrotu w chaotyczną ucieczkę.

Straty włoskie były bardzo duże: w bitwie poległo 289 oficerów włoskich, 4600 podoficerów i żołnierzy, a także ponad 1000 Etiopczyków walczących po stronie włoskiej, do niewoli dostało się 2700 żołnierzy włoskich. Utracono całą artylerię, 11 tys. karabinów i wiele innego sprzętu. Straty Etiopczyków wyniosły 4 tysiące zabitych i 6 tys. rannych.