Według zeznań niektórych członków załogi, SS-mani pozwalali Polakom wyciągać z transportów niektóre żydowskie kobiety, które były następnie wykorzystywane seksualnie przez polskich robotników. Po jednym lub kilku dniach kobieta była dołączana do kolejnego transportu i mordowana.

W obozie pracowało również kilka Polek – pracownic odpowiedzialnych za kuchnię, kantynę oraz sprzątanie komendantury obozu. Poszczególni członkowie załogi zatrudniali kolejne Polki do sprzątania ich kwater i czyszczenia ubrań.

Według niektórych świadków, jeden z żandarmów pilnujących obozu, Hutner, miał pomagać Żydom-robotnikom w obozie. Starał się on przekazywać im żywność, gazety oraz wiadomości. Miał także odmawiać udziału w egzekucjach. Były również przypadki próśb członków załogi o przeniesienie na front w celu wydostania się z obozu.

Eksterminacja Pierwszy okres działalności thumb|Powiercie (linia kolejki wąskotorowej), przesiadka w drodze do miejsca zagłady w Kulmhof am Nehr (prawdopodobnie grupa łódzkich Żydów; ok. 1942) thumb|Dzieci z getta łódzkiego podczas deportacji do obozu Procedura mordowania ofiar obozu została dokładnie opisana w relacji złożonej przez Szlamę Bera Winera, uciekiniera z komanda grabarzy w lesie rzuchowskim. Na podstawie relacji organizacja Oneg Szabat opracowała raport pt. Wydarzenia w Chełmnie.