Bigbit w Polsce Twórcą polskiego wyrażenia „big-beat” był Franciszek Walicki, który zapożyczył to pojęcie i wprowadził do języka polskiego w nowym znaczeniu, gdyż określenie muzyka rockandrollowa nie odpowiadało ówczesnym władzom politycznym jako zbyt silnie powiązane z kulturą zachodnią. Twórca tego terminu uważał go za synonim rock and rolla, a więc za nazwę nieobejmującą muzyki popularnej takich zespołów jak Czerwone Gitary czy Skaldowie, jednak powszechnie nazywa się tak całą muzykę młodzieżową lat 60. XX w. Jednocześnie w celu obrony tego typu muzyki podkreślano jej swojskość i nawiązywanie do polskiej muzyki ludowej, co wiązało się z krytyką zbyt dużego naśladownictwa wzorów zachodnich, czyli rockowych. W ramach tej tendencji pojawiło się hasło „Polska młodzież śpiewa polskie piosenki” przyjęte przez zespół Niebiesko-Czarni. Ponadto władza promowała tzw. rock partyzancki, czyli zespoły bigbitowe śpiewające autentyczne piosenki żołnierskie lub własne o podobnej tematyce. Pewnym ewenementem była Msza beatowa „Pan przyjacielem moim”, czyli jedna z pierwszych na świecie mszy skomponowanych w stylu rockowym.