nie szkolono pilotów o tym, że w przypadku dawania sygnałów światłami pozycyjnymi samolotu samolotowi pasażerskiemu myśliwiec powinien być przed nim (a nie z tyłu), ponieważ piloci w kabinie dużego samolotu pasażerskiego nie mają dobrej widoczności do tyłu [sygnały dawane przez samolot z tyłu dostrzec mogą najwyżej pasażerowie, którzy muszą się zdecydować wezwać stewardesę, która dopiero, zobaczywszy światła (a pilot myśliwca w międzyczasie mógł zaprzestać błyskania nimi), zawiadomiłaby pilota]. Nieudolne prowadzenie całej akcji – samolot wykonujący lot KAL 007 leciał długo nad Związkiem Radzieckim, a właściwie doścignął go tylko 1 myśliwiec (pilotowany przez majora Giennadija Osipowicza) i to niedługo przed opuszczeniem przestrzeni powietrznej Związku Radzieckiego; pozostałe zbliżyły się do niego w stosunkowo dużej odległości (poza zasięgiem działek).