W drugim sezonie w IRL ponownie dwukrotnie stanął na podium (dwa drugie miejsca), ale nie ukończył 10. z 17. wyścigów co dało mu tylko jedenaste miejsce w końcowej klasyfikacji. W 2008 po połączeniu się IRL z Champ Car wzrosła konkurencja na torze. Marco dobrze radził sobie na torach owalnych (cztery razy na podium), ale na torach drogowych był kierowcą środka stawki co w sumie dało mu ponownie siódme miejsce w klasyfikacji końcowej. W sezonie 2009 prezentował zbliżoną ale dość wyrównaną formę, jednak nie udało mu się ani razu stanąć na podium i ostatecznie zajął ósme miejsce w klasyfikacji. W sezonie 2010 trzykrotnie stawał na najniższym stopniu podium, ukończył wszystkie wyścigi z wyjątkiem jednego, a w klasyfikacji generalnej ponownie zajął ósme miejsce. Sezon 2011 był podobny w wykonaniu Marco, zajął w nim ósme miejsce, z tym że udało mu się odnieść drugie zwycięstwo w karierze.

Sezon 2012 był zdecydowanie najsłabszy w jego startach w IndyCar, zajął w nim dopiero 16. miejsce w klasyfikacji generalnej. Natomiast rok później Marco zaliczył swój najlepszy sezon.