Bliskie relacje z Cesarzem Napoleonem III Bonaparte a Wodzińskimi, zrodzone z fascynacji Marią, trwały do końca jego panowania. Nie tylko przyjmował on nie raz w swoim gabinecie Kazimierza Wodzińskiego, ale w 1870 roku polecił swojemu ambasadorowi w Petersburgu, generałowi Fluery, aby osobiście wstawił się u Cesarza Aleksandra II, aby ten zwrócił Wodzińskiemu skonfiskowane dobra.

Relacja Marii z Juliuszem Słowackim W trakcie pobytu w Genewie poznała także Juliusza Słowackiego, który bywał gościem domu Wodzińskich.

Spędziła z nim także trzytygodniowe wakacje w Alpach Berneńskich w sierpniu 1834 roku. Wywarła na nim pewne wrażenie, co można wywnioskować z licznych listów Słowackiego do matki na temat Marii.

Słowacki napisał dla Marii wiersz W sztambuchu Maryi Wodzińskiej.

Według niektórych historyków, zainspirowany właśnie wspólną wycieczką wakacyjną z Marią w Alpy szwajcarskie, Słowacki napisał słynny miłosny poemat "W Szwajcarii".

Ostatni raz widzieli się w Genewie. Z ostatnich listów Słowackiego do matki, w których wspomina Marię, można wyczytać, że miał do niej serdeczne emocje.

W XIX i XX pojawiły się opinia wśród historyków, że Maria Wodzińską była muzą Juliusza Słowackiego, w związku z okolicznościami powstania poematu "W Szwajcarii" i jego miłosnym charakterem.