Akcja cieszyła się jednak nikłym zainteresowaniem wśród miejscowej prawosławnej ludności białoruskiej, która nie była zainteresowana opuszczeniem rodzinnych stron. Wkrótce jednak na scenę dziejową wkroczyło zbrojne podziemie niepodległościowe, które rozpoczęło okrutne prześladowania prawosławnych chrześcijan. Prześladowania te miały charakter narodowościowo-religijny. Dopuszczano się kradzieży, rozbojów, a nawet gwałtów i zabójstw wobec prawosławnych ziemi choroskiej, m.in. zamordowane zostały zasłużone dla parafii, pobożne rodziny Zagórskich i Popków ze wsi Kościuki, czy też dokonano napadu na wieś Zaczerlany i rozstrzelano kilku jej mieszkańców wyznania prawosławnego. Po wspomnianych incydentach zastraszeni parafianie zaczęli masowo migrować za wschodnią granicę lub konwertować na rzymski katolicyzm, te drugie miało uchronić nie tylko przed wysiedleniem, ale i nawet przed utratą życia. W kwietniu 1946 urzędnicy Państwowego Urzędu Repatriacyjnego Oddział Powiatowy donosili m.in.: Akcja osadnictwa, jak również ewakuacja ludności białoruskiej z terenu powiatu białostockiego wykazała duże nasilenie. Dzięki pomocy przydzielonego w tym celu wojska, wieś Zawady i Zaczerlany gm. Barszczewo ewakuowały się w porządku i pozostawiając zabudowania w stanie nieuszkodzonym, nadającym się natychmiast do osiedlenia.