Choć dysponował skromną kadrą oraz niewielkim budżetem (30000 funtów), opracowane przez niego techniki desantowe oraz prototypy przeznaczonych do tego typu działań okrętów sprawdziły się podczas kampanii norweskiej i ewakuacji Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego z plaż Francji.

Upadek Francji spowodował ostateczną zmianę podejścia do operacji połączonych. Już na początku czerwca 1940 roku, zaledwie kilka dni po zakończeniu Operacji Dynamo, Winston Churchill przedstawił plan podjęcia działań rajdowych na terenach zajętych przez Niemców. 14 czerwca powołał stanowisko „dowódcy operacji rajdowych na wybrzeżach pod okupacją wroga i doradcy Szefów Sztabu ds. operacji połączonych”Commander of Raiding Operations on coasts in enemy occupation and Adviser to the Chiefs of Staff on Combined Operations. Objął je generał porucznik Alan Bourne – doświadczony oficer Royal Marines. Do jego dyspozycji oddano ISTDC oraz świeżo utworzone oddziały komandosów zwane Commando. Pierwsze akcje z ich udziałem (pod Boulogne-sur-Mer i na Guernsey) zakończyły się jednak fiaskiem.