Początkowo Niemcy przeprowadzali masowe egzekucje na terenie Ogródka Jordanowskiego przy ul. Bagatela. Ofiary zazwyczaj prowadzono na miejsce kaźni w grupach liczących od 30 do 100 osób. W ogródku polecano im rozebrać się do naga i kłaść się w kilku rzędach na ziemi – nierzadko na ciałach ludzi, których zabito chwilę wcześniej. Następnie leżących rozstrzeliwano, zazwyczaj strzałem w tył głowy. Czasami polskich cywilów rozstrzeliwano także pod ścianą gmachu GISZ, którego skrzydło przylegało bezpośrednio do Ogródka Jordanowskiego. Zwłoki zamordowanych układano w stosy i palono na terenie ogródka. Świadkowie zeznawali, że stosy ciał sięgały czasem do połowy piętra gmachu GISZ, a w okolicy stale było czuć swąd palonych zwłok. Przed śmiercią ofiary były doszczętnie ograbiane. Zdarzało się przy tym, że Niemcy ciosami kolb karabinowych wybijali zabitym złote zęby.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Egzekucje w „dzielnicy policyjnej” w Warszawie (1944) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.