oświadczyły, że wystartują w niej w tymże sezonie, gdy zostanie osiągnięty kompromis), a najbardziej odejściem w razie braku kompromisu groziło Ferrari, co wywołało różne opinie na ten temat"Wciąż będziemy oglądać F1 – nawet bez Ferrari" [w:] F1 Racing (wersja polska), nr 6/2009 (59)"Czy F1 ucierpi na odejściu Ferrari?" [w:] F1 Racing (wersja polska), nr 6/2009 (59). Jako pierwszy wyłamał się Williams, który bezwarunkowo wysłał zgłoszenie startów do sezonu 2010, za co został zawieszony w członkostwie FOTA. Śladem Williamsa poszedł zespół Force India. Tymczasem kolejne spotkanie, 22 maja, nie dało efektów. Max Mosley uważał, że ograniczenia przyczynią się do zwiększenia ilości zespołów w Formule 1, co jest konieczne (istotnie, do nowego sezonu zgłosiło się 11 nowych chętnych zespołówTo jest Brabham, Campos, Epsilon, Lola, Lotus (Litespeed), Manor, March, N.Technology, Prodrive, Superfund, USF1.), FOTA natomiast w zamian za kompromis zaoferowała plan pomocy dla nowych zespołów.
Pojawiły się informacje, że Ferrari, Red Bull i Toro Rosso wysłały bezwarunkowe zgłoszenia, ale zespoły te zaprzeczyły tym doniesieniom.