Francis doznaje wtedy olśnienia, mówi żonie że jest genialna i spieszy do swojej pracowni, w której zamyka się na długo i ostatecznie tworzy taśmę filmową, na której można zapisać kolorowy film. Po skończeniu wynalazku namawia żonę, by stanęła przed kamerą i opowiedziała jak piecze się szarlotkę, co też ona czyni. Wkrótce Francis wywołuje film i odtwarza na projektorze, odnosząc sukces: wyświetlił kolorowy film. Zbiega więc ze swojej pracowni by poinformować o przełomie żonę, ale ta leży w ciężkim stanie na podłodze, pokonana przez chorobę, którą wcześniej ukrywała. Francis zabiera ją do szpitala, gdzie po wielu godzinach czekania dowiaduje się, że lekarz nie mógł nic zrobić i Elizabeth nie żyje. Widzimy go najpierw na cmentarzu, a potem rozpaczającego w swojej pracowni podczas kolejnej projekcji filmu z Elizabeth, na którym kobieta objaśnia, jak piecze się ciasto.

Kamera oddala się z pracowni, wraca krętymi uliczkami do punktu wyjścia. Na ulicy chłopiec-gazeciarz rozrzuca świeżą prasę, krzycząc o najnowszym wynalazku braci Lumière, który podbija świat.