Ponadto wytknął błędy, jak nieczytelna symbolika (drzewko na pustyni), w niektórych momentach brakowało synchronizacji głosu z obrazem. Na plus ocenił pracę operatorską Seweryna Steinwurzla i Jerzego Maliniaka.

Recenzenci pochlebnie odnosili się do gry aktorskiej, szczególnie głównych bohaterów i młodych statystów. W „Kurierze Warszawskim” napisano, że w filmie „przewodzi naczelna trójka w osobach: Stefka Rogulskiego, Tadzia Fijewskiego, który występował już nieraz na ekranie i milutkiej Zosi Mirskiej. Trójka ta wywiązała się świetnie ze swego zadania, otacza ją liczny zastęp prawdziwych «gazeciarzy», odtwarzających swe role z przejęciem i szczerością, na jakie tylko dzieci mogą się zdobyć”. Krytyk związany z dziennikiem „ABC” z entuzjazmem odniósł się do interpretacji roli matki w wykonaniu Marii Korskiej i „majdaniarza” Jerzego Kobusza, natomiast Jerzy Toeplitz był zdania, że „dorośli” wypadli najsłabiej.