Po południu eskadra startowała w niepełnym składzie. Pod Modlinem zestrzelono Dorniera i Heinkla. Pozostałe bombowce zrzuciły bomby na okoliczne pola. W walkach IV/1 dywizjon myśliwski także poniósł straty. Został zestrzelony między innymi oficer taktyczny, wcześniej wieloletni pilot 114 eskadry, por. Aleksander Gabszewicz. 2 września Niemcy nie przyjmowali walki. Dzięki przewadze prędkości, operując na wysokim pułapie, przedzierali się nad stolicę. Zrzucono bomby na Okęcie. Po południu ppor. Szalewicz z plut. Kiedrzyńskim i kpr. Niewiarą osłaniali ewakuację samolotów PLL „LOT” oraz Instytutu Technicznego Lotnictwa. Powrócili zestrzeleni ppor. Szmejl i st. szer. Olewiński. 3 września nie odnotowano sukcesów powietrznych. Podczas startu pchor. Stoga rozbił swoją P-11. O świcie 4 września eskadra przegrupowała się na lotnisko Radzików. Dla personelu przygotowano kwatery w starym młynie i spichlerzu, bez szyb, łóżek, na wiązkach słomy. Rano nastąpiły kolejne starty przeciw formacjom bombowców osłanianych przez liczne myśliwce. Nie powrócił z patrolu zestrzelony i ranny w starciu z wrogiem por. Szałowski. Ulokowany w szpitalu polowym dostał się do niewoli. Funkcję zastępcy dowódcy eskadry objął ppor. pil. Tadeusz Sawicz.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — 114 Eskadra Myśliwska · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.