Zapowiedzi takiego brzmienia można było usłyszeć w kawałku Gemini, na albumie z punkowymi przeróbkami Undisputed Attitude (1996). Utwór ten nie był przeróbką ani też utworem w klimacie punk, wzbudził jednak kontrowersje, ponieważ dotychczas formacja nie nagrała tak wolnego i spokojnego kawałka. Lider zespołu Kerry King sam oświadczył, iż Gemini rzeczywiście miał być zapowiedzią nowego kierunku: Kiedy komponujesz utwór, który ma być otoczony samymi czadami, on automatycznie wychodzi inaczej. Gemini jest chyba najwolniejszym numerem w całej naszej karierze, myślę, że dodał muzyce nowego smaku. Zawsze próbowaliśmy kombinować z nowymi rzeczami – żeby to ciągle brzmiało jak Slayer, a zarazem trochę inaczej. Kolejnym zdziwieniem w oczach fanów była oprawa graficzna płyty, nie budziła wielkich kontrowersji, tak jak miało to miejsce w przypadku Divine Intervention. Jeżeli chodzi o teksty, to tym razem nie było piosenek o seryjnych mordercach (Dead Skin Mask, 213) czy też o zbrodniarzach wojennych (Angel Of Death, SS-3), ale tematycznie dalej nawiązywały do wojny, przemocy, zabijania, śmierci i Boga.