W trosce o dalsze uwiarygodnienie jego postaci, Mosad znalazł mu nawet typową niemiecką żonę, blondynkę o aryjskim wyglądzie, Waltraud Neumann, z którą wziął uroczysty ślub w Monachium.

Żywot bigamisty, umilany sporadycznymi wizytami w Izraelu, w czasie których odwiedzał swą legalną żonę wraz z potomstwem, Lotz pędził do 1964, kiedy efektywna już wówczas – wyszkolona przez fachowców ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego – egipska Tajna Służba przechwyciła nadane przez niego transmisje radiowe i podczas rewizji znalazła ukryty w wadze łazienkowej nadajnik. Aresztowano Lotza i zgodnie z panującymi w Egipcie zwyczajami poddano torturom. Lotz jednak twardo pozostawał przy wersji, że jest Niemcem, a szpiegował wyłącznie dla pieniędzy. Na swoje szczęście nie był obrzezany, prawdopodobnie dzięki temu pozostał przy życiu. Ostatecznie po czysto formalnym procesie skazano go na dożywotnie ciężkie roboty. Przed sądem stanęła także przybrana żona Wolfganga, Waltraud, która otrzymała wyrok w wysokości trzech lat pozbawienia wolności.