Aby zaradzić problemom, w sierpniu 1986 roku ruszył program głębokiej modernizacji samolotów oznaczonych jako P-3GMariusz Cielma,Strażnicy mórz i oceanów – samoloty patrolowe, „Lotnictwo”, nr 2 (2016), s. 32–45, . Rok później marynarka amerykańska wysłała zapytanie ofertowe do producentów lotniczych chętnych do udziału w budowie nowego samolotu mającego zastąpić wysłużone Oriony. Pomimo udziału wytwórni Boeing i McDonnell Douglas, samolotem wybranym przez US Navy został produkt Lockheeda, będący daleko posuniętą modernizacją Oriona. 5 stycznia 1989 roku marynarka podpisała kontrakt na budowę samolotu oznaczonego jako P-7A LRAAC (Long-Range Air ASW-Capable Aircraft/Samolot do Zwalczania Okrętów Podwodnych Dalekiego Zasięgu).

Produkt Lockheeda był głęboką modernizacją Oriona z powiększonym kadłubem i nowymi, mocniejszymi silnikami. Dzięki takiemu rozwiązaniu wygrała oferta najtańsza. Marynarka planowała nabyć 125 nowych maszyn. Jednak w listopadzie 1989 roku okazało się, że koszty wybudowania prototypu znacząco wzrosły. Pojawiające się problemy techniczne, wynikające z tego powodu opóźnienia i rosnące koszty doprowadziły do anulowania zamówienia ze strony marynarki 20 lipca 1990 roku. Kasacja całego programu wpłynęła również na sytuację w Wielkiej Brytanii, w której nowy P-7 miał zastąpić wysłużone Nimrody.