Choć krytyka filmowa przyjęła go negatywnie, publiczność dostrzegła w nim celną krytykę codzienności PRL-u, czyniąc Misia dziełem kultowym.

Fabuła Ryszard Ochódzki (zwany Misiem) jest prezesem klubu sportowego „Tęcza”, który na boku prowadzi lewe interesy, w tym planuje wyłudzenie publicznych pieniędzy przeznaczonych na budowę monstrualnego drewniano-słomianego misia odpowiadającego „żywotnym potrzebom naszego społeczeństwa”. Podczas wyjazdu za granicę zostaje zatrzymany, ponieważ z jego paszportu wyrwano kilka kartek. Ochódzki podejrzewa o to byłą żonę Irenę, która chce opóźnić jego wyjazd i dotrzeć do Londynu przed nim. Byli małżonkowie założyli bowiem przed laty konto w jednym z londyńskich banków, a rozstanie zmusiło ich do podziału posiadanych dóbr. Żadne z nich nie chce jednak dzielić się zdeponowanymi pieniędzmi z drugą stroną.