Do głośnych akcji „Józefa” należy również udana próba odbicia ze szpitala przy ul. Kowieńskiej na warszawskiej Pradze strzeżonego przez milicję członka oddziału Leonarda Komorowskiego, rannego w akcji na grójecki PUBP. Głogowski leczył go we własnym mieszkaniu. Zagrożony aresztowaniem, przeniósł się do Warszawy, utrzymując kontakty z oddziałem.
Aresztowanie i śmierć Aresztowany w Warszawie 23 maja 1946. Po ciężkim śledztwie 8 września 1947 ława WSR w Warszawie S.2570 pod przewodnictwem mjr Jana Ryczanowskiego skazała go w procesie Sr.945/47 na podstawie art.86 §2 KKWP na karę śmierci„Księga najwyższego wymiaru kary” w . W uzasadnieniu wyroku napisano: „Energiczny, rzutki, inteligentny. W oddziale zaprowadził żelazną dyscyplinę”, „Nic w tym czasie co działo się na terenie pow. grójeckiego, nie działo się wbrew woli, bez aprobaty lub zezwolenia »Józefa«”. Prezydent Bierut nie skorzystał z prawa łaski, choć zespół sędziowski NSW wyraził pisemne „poparcie dla zamiany kary śmierci na dożywotnie więzienie” ze względu na zasługi wojenne. Stracony 6 lutego 1948 w więzieniu mokotowskim.
Upamiętnienie i rehabilitacja Grób symboliczny znajduje się na Cmentarzu Wojskowym w Kwaterze „na Łączce”. 30 marca 1992 kpt. Głogowski został pośmiertnie uniewinniony.
Przypisy