Po odejściu Steve’a Sousy, w Legacy pojawił się Chuck Billy – Indianin z pochodzenia, występujący niegdyś w speedmetalowym zespole Rampage, a później w komercyjnej grupie Guilt. Eric: – „Chuck zadzwonił do Alexa i przyszedł do nas na próbę. Kiedy zaczął śpiewać, stanęliśmy jak wryci, gapiąc się na siebie. Nie wiedziałem co powiedzieć. Byłem szczęśliwy, gdy dotarło do mnie, że Chuck ma mocniejszy głos i większą skalę niż Zet”.

Louie Clemente: – „Chuck jest bardziej wszechstronny jako wokalista niż Zetro. Potrafi śpiewać ciężko i miękko, jest melodyjny i agresywny jednocześnie. Zetro zawsze używał skrzypiącego wokalu, który bardzo szybko przechodził w pisk”. Eric: – „Po przyjściu Chucka, Zet zaczął się bardzo źle o nas wyrażać. Mówił: rzeczą, którą naprawdę lubię w Exodusie jest to, że piszemy prawdziwy materiał, czego nigdy nie robiliśmy w Legacy. Ciekawy jestem, kto upoważnił go do takich wypowiedzi na temat naszych tekstów, skoro faktycznie to on właśnie je napisał. Oto jego słowa – „Przemoc, Terror, Szalejące fale, Śmierć sieje panikę, Nie można uciec, Ciemność zwycięża, Nie ma nikogo, kto by nas uratował” [Raging Waters – przyp.].