Do tej pory w literaturze naukowej opisano tylko jeden przypadek ukąszenia człowieka przez sidlisza piwnicznego. Ukąszony 29-letni mężczyzna porównał je z użądleniem osy (choć w skali 0–10 ból oceniono tylko na 1). Tępy ból osiągnął największe natężenie po dwóch godzinach, a ustał po dwunastu. W miejscu ukąszenia stwierdzono opuchliznę o średnicy 6 mm i zaczerwienienie o średnicy 30 mm. Po tygodniu pojawiły się czerwonawe grudki z niewielkimi pęcherzykami, a po dwóch tygodniach wszelkie ślady ukąszenia znikły. Jad sidlisza piwnicznego nie jest niebezpieczny dla ludzi. Pająk może jednak teoretycznie stanowić wektor groźnych dla człowieka mikroorganizmów, takich jak metycylinooporny gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus – MRSA).

Zmuszony do szybkiego biegu sidlisz piwniczny stosunkowo szybko się męczy, cechuje się on jednak większą wytrzymałością niż A. similis. Prawdopodobnie jest to związane z odpływem krwi z głowotułowia, który prowadzi do niewydolności krążenia oraz niedoboru tlenu spowodowanego zakłóceniem normalnego przepływu hemolimfy.