gra DeJohnette'ego, niezwykle intensywna, zdynamizowała brzmienie zespołu.
Davis zachował nowości, które wprowadził podczas nagrywania In a Silent Way, czyli kombinację trzech instrumentów klawiszowych i gitarę. Dodał jednak kolejny, wręcz ekstremalny pomysł, czyli kombinację dwóch a nawet trzech perkusji i instrumentów perkusyjnych.
Część materiału muzycznego została przygotowana w czasie letnich prób grupy. Były to takie kompozycje jak "Miles Runs the Voodoo Down", "Spanish Key" i "Sanctuary". Inne – jak "Bitches Brew", "John McLaughlin" i "Pharaoh's Dance" Zawinula – zostały rozwinięte na bieżąco już w studiu.
Od samego początku Davis upierał się na wydanie nagrań na dwupłytowym albumie, co nie było wówczas korzystne komercyjnie. Mimo tego, po wydaniu, był on puszczany w radiu (przeważnie we fragmentach) oraz w wielu "undergroundowych" stacjach radiowych zarówno rockowych jak i jazzowych. Między innymi dlatego album ten stał się pierwszą "złotą płytą" muzyka.
Po zakończeniu sesji w lutym 1970 r.