Karabin DP był bronią wytrzymałą prostą w produkcji, nie był jednak pozbawiony wad. Największym błędem okazało się umieszczenie sprężyny powrotnej pod lufą (sprężyna otaczała trzon tłoka gazowego). W tak intensywnie strzelającej broni powodowało to nagrzewanie się sprężyny, która traciła własności sprężyste. Także trwałość niektórych części okazała się niższa niż wymagana. W nowym karabinie sprężyna powrotna została umieszczona w komorze za zamkiem, co skutkowało pojawieniem się charakterystycznej tulei z tyłu komory zamkowej. Wzmocniono niektóre elementy karabinu (iglicę, wyrzutnik), przekonstruowano bezpiecznik. Pod komorą zamkową pojawił się chwyt pistoletowy. Wzmocniono także dwójnóg. Zmodernizowana wersja oznaczona była symbolem DPM, gdzie M oznacza modernizowany. Największą wadą karabinu nadal pozostawał magazynek. Magazynek talerzowy, choć miał sporą pojemność, był ciężki, skomplikowany i drogi w produkcji. Także ładowanie go w warunkach polowych nie należało do najłatwiejszych. Wadę tę próbowano usunąć, zmieniając zasilanie magazynkowe na taśmowe. W ten sposób powstał karabin maszynowy RP-46.