Na początku lat 60. dwaj młodzi producenci niemieccy – Horst Lippmann i Fritz Rau postanowili poznać Europę z całym spektrum współczesnego bluesa, od bluesa z Missisipi, poprzez inne rodzaje bluesa wiejskiego, zydeco do bluesa miejskiego, zwłaszcza chicagowskiego. Zostali do tego zachęceni entuzjastycznym sprawozdaniem jednego z ich przyjaciół, który udał się do USA i był świadkiem w Chicago jam session Williego Dixona i Sunnylanda SlimaBroszurka do pudełkowego wydania American Folk Blues Festival 1962–1965, str. 2.

Jak wspomina Lippman, ponieważ nie mógł on wtedy udać się do USA, wszystko było załatwiane telefonicznie. Wielką pomocą wykazał się Willie Dixon.

Kiedy rozpoczęły się pierwsze koncerty, zupełnym zaskoczeniem był prawie całkowity brak dotychczasowej jazzowej publiczności. Została ona wyparta przez nową, młodą publiczność, która już za niedługo stała się publicznością rockową.

Udało się także zabezpieczyć udział TV niemieckiej, dzięki czemu większość bluesmanów została uwieczniona na taśmie filmowej. Te występy ukazały się na kilku DVD w latach 2000.