część z nich (np. mała dziewczynka) spotyka się z aprobatą ze strony normatywistów, z kolei inne są oceniane negatywnie.

Pleonazmy są typowym przedmiotem krytyki językowej na gruncie preskryptywnego podejścia do języka, a ich używanie bywa postrzegane w kategorii uchybienia stylistycznego. Częsta postawa językowa, która sprzeciwia się obecności pleonazmów i innych form nadmiarowości słownej, czasem uchodzi za naukowo bezpodstawną i została nazwana ideologią antyredundancji; pleonazmy to bowiem jeden z wielu przejawów redundancji w języku. Niektórzy polscy badacze nadają terminowi „pleonazm” węższy zakres znaczeniowy, rezerwując to miano dla redundancji krytykowanych i uważanych za niefortunne.

Zdarza się, że wyrażenie na pierwszy rzut oka pleonastyczne w rzeczywistości nie komunikuje nadmiarowych treści – na przykład jeśli z kontekstu wynika, że wypowiedź może dotyczyć zarówno polityka Lipca, jak i miesiąca, to wyrażenie mowa jest o miesiącu lipcu nie jest właściwym pleonazmem.