Córka Sierakowskiego, Teresa („Renia”) Gniazdowska, będąca wówczas w zaawansowanej ciąży, została zabita strzałem w tył głowy przez Heinricha Schlieskego. W piwnicach „Domu Kaźni” zakatowany na śmierć został również inspektor Michał Cezak oraz Wacław Malanowski – kierownik szkoły powszechnej nr 1 w Rypinie.
Na podwórzu „Domu Kaźni” Selbstschutzmanni przeprowadzali zbiorowe egzekucje więźniów. 31 października rozstrzelano tam dużą grupę mężczyzn narodowości żydowskiej (według niektórych relacji nawet do 100 ofiar) oraz 200-osobowy transport skazańców przywiezionych z Brodnicy. Z kolei w nocy z 2 na 3 listopada doszło w „Domu Kaźni” do wielkiej egzekucji nauczycieli. Po każdej egzekucji ślady krwi na dziedzińcu posypywano piaskiem i zgarniano szuflą do pojemnika na śmieci. Ukrainiec Aleksiejew wyrywał zamordowanym złote zęby, które wraz z innymi cennymi przedmiotami odebranymi ofiarom oddawano do depozytu w gabinecie Kniefalla. Ciała pomordowanych grzebano w pobliskich lasach rusinowskich lub skrwileńskich. Często do pracy przy zakopywaniu zwłok wykorzystywano żydowskich więźniów, których następnie również mordowano.