Dowodzący włoską flotą z pokładu uszkodzonego „Giulio Cesare” admirał Campioni podjął decyzję o przerwaniu walki. Jego okręt stracił atut szybkości i w obliczu nadciągających kolejnych brytyjskich pancerników (HMS „Malaya” otworzył w międzyczasie ogień, chociaż włoskie okręty wciąż znajdowały się poza zasięgiem jego dział) był narażony na zniszczenie. Aby oderwać się od przeciwnika, admirał Campioni nakazał swoim niszczycielom postawić zasłonę dymną, a następnie wykonać pod jej osłoną atak torpedowy. Atakujące niszczyciele natknęły się jednak na skoncentrowany ogień jednostek brytyjskich i żadna z torped nie trafiła w cel. Także admirał Cunningham postanowił przerwać bitwę, aby nie narażać własnych jednostek na atak włoskich samolotów, startujących z pobliskich lotnisk na Sycylii i Półwyspie Apenińskim. Z pokładu HMS „Eagle” po raz drugi wystartowały samoloty torpedowe z zadaniem zaatakowania włoskich okrętów, jednak także ten atak był nieskuteczny. Nadlatujące nad pole bitwy samoloty Regia Aeronautica zaatakowały omyłkowo własne okręty, także nie uzyskując żadnego trafienia. Ostatecznie bitwa zakończyła się około godziny 16.45Andrzej Perepeczko, Burza nad Atlantykiem. Tom I, s.