Zza skał wyłania się postać pasterza, który ze zdumieniem przygląda się wydarzeniu.

Na jednolitym złotym tle znajduje się skalisty krajobraz, który stanowi swego rodzaju scenerię dla Adoracji Dzieciątka. Krajobraz ten jest usiany trawą i nadnaturalnej wielkości kwiatami. Sceneria ta jest w znacznym stopniu przestrzeni, tworzy swego rodzaju parawan oddzielający od tła. Z drobiazgową dokładnością twórca namalował rośliny, które w identyczny sposób zamieścił w różnych partiach krajobrazu. Rośliny te cechuje naturalny realizm, drobiazgowe potraktowanie szczegółów; niewątpliwie artysta malował je na bazie studium z natury.

Artysta konsekwentnie operuje cechami stylistycznymi dla przełomu XIV i XV stulecia, zwłaszcza w formie które traktuje jednolicie miękko, aczkolwiek dąży do realizmu, co jest jednak czytelne tylko w studium roślin. Jednakże powierzchnie twarde (skały) i metalowe (korony i dary królewskie) uzyskały własną materię wyłącznie za pomocą silnych linearnych konturów.

Cechą która nadaje dziełu unikatowy charakter jest przestrzeń, w którą wpisana jest scena. Nie ma w tym obrazie - jak w większości przedstawień Pokłonu Trzech Króli - motywu betlejemskiej szopki, artysta zrezygnował z zastosowania form architektonicznych przenosząc bożonarodzeniowy wątek na łono natury.