Pojęcie to weszło do języka naukowego, przyczyniając się do powstania nowego nurtu w nauce – memetyki.
W roku 1982, by odeprzeć krytykę zbyt metaforycznego języka i samej koncepcji, autor wydał drugą książkę poruszającą to samo zagadnienie: Fenotyp rozszerzony.
Koncepcja „samolubnego genu” Określenie „samolubny” nie oznacza przypisania genom jakiejś woli czy motywacji, a tylko metaforyczne opisanie sposobu działania. Przetrwają tylko te geny, które działają w ten sposób, że zwiększają swoje szanse na przetrwanie i skuteczną replikację. Dobro organizmu ma tu mniejsze znaczenie, a wyższe poziomy analizy żadnego. W ten właśnie sposób Dawkins opisuje organizmy jako „wehikuły” lub maszyny przetrwania, dla których geny są „replikatorami tworzącymi te organizmy dla pozyskiwania zasobów i kopiowania się w jak największej ilości”. Z perspektywy organizmu geny są czymś w rodzaju planu konstrukcyjnego zwierającego pewne korzystne dla niego właściwości, ale z perspektywy genu organizm jest tylko metodą na wytworzenie większej liczby genów.