właściciela gospody).

Ze względu na niejasność źródeł spotyka się interpretację, że błogosławieństwo dotyczyło nabywcy. Na koniec przystępowano do poczęstunku. Mógł to być skromny napitek, ale często, w przypadku poważniejszych transakcji, odbywała się uczta.

Zwyczaj potwierdzania umów w podobny polskiemu sposób znany jest właściwie w całym średniowiecznym prawie. Nazwa litkup wywodzi się od niemieckiego litkauf (lit – gorący napój, kauf – kupno). Na ziemiach ruskich znano go pod pochodzącą z arabskiego nazwą mohorycz (maharidż – wydatki) lub z tureckiego – barysz (barisz – zgoda). Węgrzy i Chorwaci dokonywali w tym samym celu aldomas (od łac. eleemosyne z gr. ἐλεημοσύνη – jałmużna), a Bułgarzy chałwałk (od tur. Alvaluk – słodkie jedzenie) lub krczma albo czerpnja.

Stopniowo litkup tracił swoje podstawowe znaczenie prawne potwierdzenia i umocnienia umowy, a wraz z upowszechnieniem pisma słabło jego ewentualne znaczenie dowodowe. Ostatecznie swój prawny charakter stracił w prawie nowożytnym, gdy zawarcie umowy zaczęto jednoznacznie wiązać z oświadczeniami woli stron lub innymi czynnościami, np. wydaniem rzeczy.